Przejdź do treści

Zespół złego traktowania dziecka - Nieprzystosowanie Społeczne

Pomiń menu
Title
Pomiń menu
Pomiń menu
Punk rocker's head

Zespół złego traktowania dziecka

Środowisko społeczne a nieprzystosowanie I
ZESPÓŁ NIEWŁAŚCIWEGO WYCHOWANIA, ZŁEGO TRAKTOWANIA DZIECKA
Terminologia
Określenie abuse w języku angielskim może dotyczyć zarówno osób, jak i obiektów. Według słownika COLLINS COBUILD ENGLISH LANGUAGE DICTIONARY (1994) pojęcie abuse oznacza:
  1. Chamskie, opryskliwe, nieprzyjemne dla ucha treści werbalne wypowiedziane przez kogoś w stanie rozgniewania i złości=obelgi, niegrzeczność.  
  2. Okrutne lub gwałtowne traktowanie kogoś.
  3. Stosowanie czegoś w niewłaściwy sposób lub w złym celu=złe stosowanie.
Z perspektywy psychopedagogicznej termin abuse jest najczęściej tłumaczony na język polski w znaczeniu drugim, czyli child abuse to okrutne i gwałtowne traktowanie dziecka. W tym kontekście w języku polskim istnieje określenie “zespół przemocy fizycznej i seksualnej”. Jednak syndrom child abuse w praktyce klinicznej nie obejmuje jedynie objawów wykorzystywania, molestowania seksualnego i maltretowania fizycznego, lecz także zaniedbywanie pedagogiczne i deprywację emocjonalną. W związku z tym na najwygodniej jest z punktu widzenia psychopedagogiki specjalnej przetłumaczyć termin child abuse syndrome z wykorzystaniem znaczenia trzeciego, odnoszącego się do substancji (substance abuse). Można więc stwierdzić, że określenie child abuse syndrome to zespół niewłaściwego wychowania dziecka, który ujawnia się w różnych formach złego traktowania. Poza terminem abuse do określenia różnych form złego traktowania jednostki w rodzinie używa się w języku angielskim pojęcia violence oraz maltreatment. Podkreśla się, że pojęcie violence oznacza nie tylko przemoc, ale i  gwałtowność, fizyczną napaść, wściekłość, i zwykle jest to przemoc fizyczna o dużym stopniu brutalności (Pospiszyl,  1995).  Z kolei maltreatment to: "fizyczne lub mentalne zranienie, wykorzystywanie seksualne, zaniedbywanie lub złe traktowanie dziecka poniżej 18 roku życia przez osobę, która jest odpowiedzialna za jego dobro w warunkach, które wskazują na to, że dobro dziecka jest zagrożone, a warunki te szkodzą zdrowiu dziecka..." (Secretary of Health, Education, and Welfare za:  English, 1998,  s.  40). Natomiast pojęcie abuse oznacza według Ireny Pospiszyl (1995), nadużycie i w Polsce bywa tłumaczone jako przemoc, złe traktowanie, krzywdzenie oraz wykorzystywanie. Wszystkie te pojęcia stosuje się zamiennie. Ponadto, z uwagi na fakt, że częściej seksualnie wykorzystywane są dziewczęta, autorzy anglojęzyczni przyjmują zasadę stosowania zaimka "ona" (she) w odniesieniu do ofiary złego traktowania. Na wstępie jednak zastrzegają, że mówiąc "ona" chodzi im o każdą ofiarę zarówno chłopców, jak i dziewcząt (i alternatywnie w odniesieniu do sprawcy najczęściej używają zaimka "on" - he) (Glaser i Frosh, 1995). Jednakże tłumaczenie z wykorzystaniem schematu:  ona-ofiara, on-sprawca, agresor może spowodować zarzuty o seksizm. Stąd Pospiszyl (1995) proponuje, aby przyjąć zasadę stosowania określenia - "dziecko" lub "ono", tam gdzie chodzi ogólnie o ofiarę, natomiast "ona" "on" tylko w tych przypadkach, gdy chodzi  o konkretną płeć ofiary (lub sprawcy).
Rozpowszechnienie i symptomatologia
Różnorodność sposobów oszacowywania rozpowszechnienia zjawiska złego traktowania dziecka ma związek ze stosowaną terminologią. Rozpowszechnienie przypadków złego traktowania w społeczeństwie określa się w języku angielskim co najmniej dwoma terminami: prevalence oraz incidence. Prevalence rozumie się jako liczbę ludzi, którzy doświadczyli jako  dzieci co najmniej jednego aktu przemocy lub zaniedbania. Ich doświadczenia mogły, ale nie musiały być zarejestrowane przez instytucje zajmujące się ochroną dziecka przed przemocą i zaniedbywaniem (ang. child protective services CPS) - organ polityki społecznej państwa odpowiedzialny za gromadzenie raportów na temat złego traktowania oraz za udzielanie odpowiedzi twórcom rejestrów. Wskaźnik rozpowszechnienia nazywany w języku angielskim incidence  rate uwzględnia jedynie te dzieci, których wykorzystywanie lub zaniedbywanie zostało zarejestrowane, a nie te, które stały się ofiarami, ale nie zostały zanotowane w dokumentacji CPS. Dane o rozpowszechnieniu zjawiska złego traktowania dziecka (prevalence) uzyskujemy z wywiadów z rodzicami i ofiarami. Natomiast w przypadku wskaźników rozpowszechnienia (incidence rates) są to oficjalne raporty otrzymywane przez agencje CPS  (English, 1998). Tak więc zaprezentowane fakty utrudniają poznanie prawdziwej liczby dzieci krzywdzonych w społeczeństwie amerykańskim.
Mając na względzie symptomatologię niewłaściwe wychowanie dziecka, syndrom złego traktowania dziecka (child abuse, maltreatment) to:                                                                          
  1. Zaniedbywanie pedagogiczne.
  2. Maltretowanie fizyczne.
  3. Wykorzystywanie, molestowanie seksualne.
  4. Deprywacja emocjonalna.
ZANIEDBYWANIE PEDAGOGICZNE (ang. Neglect)
Podejrzewa się,  że spośród  wszystkich czterech form złego traktowania, zaniedbywanie pedagogiczne występuje najczęściej. W 1994 roku w USA zaniedbanie pedagogiczne stanowiło 53 %, przemoc fizyczna 26 %, wykorzystywanie seksualne 14 %, a deprywacja emocjonalna tylko 5 %  przypadków złego traktowania. W 1993 roku w USA zanotowano 879000 dzieci zaniedbywanych pedagogicznie. Dla porównania w 1986 roku takich przypadków było prawie o połowę mniej,  tj.  474800  (National Incidence Study za: English, 1998). Zaniedbywanie to sytuacja, w której opiekun odpowiedzialny za dziecko albo w sposób celowy albo przez niezwykłą nieuwagę pozwala, by dziecko doświadczało cierpienia lub nie potrafi zapewnić jednego lub więcej niż jednego spośród podstawowych składników w procesie rozwijania fizycznych, intelektualnych i emocjonalnych zdolności jednostki (Polansky i in. za: Knutson i Schartz, 1997). Tak więc zaniedbywanie pedagogiczne ma miejsce wtedy, kiedy rodzic lub opiekun nie zaspokaja podstawowych potrzeb dziecka. Dokładniej, zaniedbywanie polega na niemożności zapewnienia dziecku: właściwego wyżywienia, właściwego ubioru, odpowiednich warunków lokalowych, bezpiecznego otoczenia, opieki zdrowotnej, odpowiedniego wychowania. W literaturze podkreśla się, że rodzica lub opiekuna zaniedbującego dziecko może cechować zarówno odmowa zapewnienia dbałości o  zdrowie dziecka, jak i zbyt powolne reagowanie na jego potrzeby (English, 1998). Dzieci, które są zaniedbywane fizycznie i emocjonalnie mogą nie rozwijać się normalnie. Mogą doświadczać trwałych zaburzeń osobowościowych oraz symptomów nieprzystosowania społecznego.
MALTRETOWANIE FIZYCZNE, PRZEMOC FIZYCZNA (ang. Physical abuse)
Najczęściej w telewizyjnych komediach i serialach lansuje się obraz rodziny jako miejsca emanującego czułością, bliskością, miłością. Jednak dom  rodzinny może stać się źródłem niebezpieczeństwa na każdej szerokości geograficznej. Faktyczna liczba dzieci - ofiar przemocy fizycznej jest nieznana. W tym przypadku wykorzystujemy badania sondażowe,  które pozwalają jedynie na poznanie przybliżonej skali zjawiska. Według Gelles  sondaże  sugerują, że 4 na 100 amerykańskich dzieci doświadcza co roku  "poważnej przemocy" (Davidoff, 1987 za: Gindrich, 2007). Natomiast sondaże odwołujące się do opinii publicznej (ang. Gallup poll), przeprowadzone w grupie 1000 rodziców w 1995 roku w USA, ujawniły, że 3 miliony (na ogólną liczbę 67 milionów amerykańskich dzieci) to ofiary przemocy fizycznej w domu  rodzinnym, czyli średnio 44 na 1000 dzieci. Natomiast uzyskana z badań sondażowych w 1985 roku liczba ofiar była o połowę mniejsza. W 1985 roku w USA 20 na 1000 ankietowanych rodziców przyznało się do popełnienia co najmniej jednego czynu stanowiącego przemoc fizyczną w relacji z dzieckiem, a 7 na 1000 dzieci było fizycznie zranionych przez rodziców. Oznacza to,  że w 1985 roku 1,5  miliona dzieci doświadczyło przemocy fizycznej, a 450 000 zostało zranionych przez prawnych opiekunów (English, 1998 za: Gindrich, 2007). Maltretowanie fizyczne dotyczy jakiejkolwiek czynności rodzica lub opiekuna, której wynikiem jest fizyczne zranienie dziecka. Maltretowanie fizyczne może zdarzyć się wtedy, kiedy dziecko jest surowo karane, nawet jeśli rodzic lub opiekun być może nie zamierzał jego zranić. Objawy maltretowania fizycznego to: siniaki na ciele dziecka, wyraźne znamiona na jego ciele w kształcie jakiś przedmiotów lub ślady po czyjejś dłoni będące skutkiem pobicia; strzelanie do dziecka z pistoletu lub ranienie go za pomocą innej broni np. noża; ślady oparzeń ciała i pogryzienia przez człowieka; pęknięcia czaszki, ślady spowodowane okaleczeniem narządów płciowych. Maltretowanie fizyczne może powodować mniej poważne uszkodzenia ciała (jak np. siniaki) i poważniejsze urazy, trwałe rany lub nawet śmierć (w wyniku rzucania dzieckiem).
WYKORZYSTYWANIE SEKSUALNE (ang. Sexual  abuse)
Istnieje wiele prób zdefiniowania wykorzystywania i molestowania seksualnego.  Finkelhor posługuje się pojęciem "seksualnej wiktymalizacji" i według niego jest to "wciąganie w aktywność seksualną dzieci w wieku poniżej 13 roku życia z osobami starszymi od nich o co najmniej 5 lat oraz dzieci w wieku 13-16 lat z osobami co najmniej 10  lat starszymi". Aktywność seksualna to kontakty analno-genitalne, stosunki seksualne, pieszczoty oraz ekshibicjonizm (Glaser i Frosh, 1995). Baker i Duncan (za: Glaser i Frosh, 1995) uznają, że: dziecko (osoba poniżej szesnastego roku życia)  jest seksualnie wykorzystywane wtedy, kiedy jakakolwiek osoba  dojrzała seksualnie wciąga je w jakąkolwiek aktywność mającą na celu seksualne pobudzenie drugiego człowieka. Stała Komisja do spraw Dzieci Wykorzystywanych Seksualnie (w skrócie SCOSAC) proponuje "roboczą definicję: "Dzieckiem seksualnie wykorzystywanym uznać można każdą jednostkę w wieku bezwzględnej ochrony (wiek ten określa prawo), jeżeli osoba dojrzała seksualnie, czy też przez świadome  działanie, czy też przez zaniedbanie swoich społecznych obowiązków lub obowiązków wynikających ze specyficznej odpowiedzialności za dziecko, dopuszcza do zaangażowania dziecka w jakąkolwiek aktywność natury  seksualnej, której intencją jest seksualne zaspokojenie osoby dorosłej. Ta definicja rozstrzyga problem, czy aktywność związana jest z jakąkolwiek formą przymusu, czy nie, czy dotyczy kontaktów genitalnych lub fizycznych, czy jest przez dziecko inicjowana i wreszcie, czy pozostawia jakieś dostrzegalne krótkotrwałe lub długotrwałe urazy" (Glaser i Frosh, 1995, cyt. s. 19).
Swoistą formą wykorzystywania seksualnego jest kazirodztwo (ang. incest). Oznacza np. uprawianie seksu przez  biologicznie i genetycznie spokrewnione osoby lub innych członków rodziny, np. ojczymów, macoch oraz  pozostałych, niespokrewnionych biologicznie, lecz prawnie, z rodziną dorosłych.
Przykładem prawnej definicji kazirodztwa jest definicja  stosowana przez Departament do Spraw Socjalnych Stanu Nowy Jork (New York  State Department of Social Services) z 1991 roku,  która brzmi: „Istnieje uzasadniona przyczyna, by podejrzewać wykorzystanie seksualne dziecka lub jego złe traktowanie, kiedy rodzic lub inna osoba prawnie odpowiedzialna za opiekę nad dzieckiem, dopuszcza się następujących czynów (przykłady nie są wyczerpujące):    
  • Dotyka narządów płciowych, pośladków, piersi lub innych intymnych części ciała w sposób seksualny; lub zmusza, zachęca dziecko do dotykania narządów płciowych, pośladków, piersi lub innych intymnych części ciała rodzica lub innej osoby prawnie odpowiedzialnej za dziecko.       
  • Angażuje lub próbuje zaangażować dziecko w stosunek płciowy lub dewiacyjny stosunek płciowy (tj. kontakt seksualny między członkiem a odbytem, ustami a członkiem lub ustami a sromem).                 
  • Zmusza, zachęca lub świadomie pozwala dziecku, by uczestniczyło w czynnościach seksualnych (np. zachęca do prostytucji) z innymi dziećmi lub dorosłymi.                    
  • Wykorzystuje dziecko lub pozwala, by dziecko ze szkodą dla niego samego było wykorzystywane w sesjach zdjęciowych, filmach  lub tańcach o charakterze obscenicznym i seksualnym.                 
  • Nie potrafi nawet w minimalnym stopniu zapewnić ochrony i opieki dziecku, podczas gdy jest wykorzystywane seksualnie (jak opisano to powyżej) przez osobę niebędącą prawnym opiekunem dziecka”  (New York State  Department of  Social Services, cyt., za: Kaplan i Pelcovitz,   1997, s. 844).
W tej definicji na szczególną uwagę zasługuje pojęcie osoba prawnie odpowiedzialna za opiekę nad dzieckiem (ang. person legally responsible for the care of the child), którego  używa się obok terminu rodzic (ang. parent), mając na myśli sprawcę nadużycia seksualnego wobec dziecka. Wydaje się, że z kazirodztwem mamy nie tylko do czynienia, gdy jego sprawcą jest rodzic lub "inny prawny opiekun dziecka", ale także wtedy, gdy rodzic lub "inny prawny opiekun dziecka" nie jest w stanie ochronić dziecka przed wykorzystaniem seksualnym przez osobę, nie ponosząc prawnej odpowiedzialności za dziecko (patrz ostatni ustęp definicji).
Nieco zaniedbanym przez autorów i badaczy zagadnieniem w dyskusji na temat kazirodztwa jest wykorzystywanie seksualne dziecka przez jego rodzeństwo (ang. sibling abuse, incest). Podkreśla się, że taka forma kazirodztwa, ma destruktywny wpływ na psychikę dziecka, a jest to problem, który występuje tak samo często, jak molestowanie seksualne w relacji rodzic - dziecko lub nawet częściej  (Canavan i in., Daie i in.; Finkelhor; Rudd i Herzberger za: Phillips-Green, 2002). Dane na temat rozpowszechnienia tego fenomenu są  nieprecyzyjne i były gromadzone na podstawie raportów medycznych lub udokumentowanych studiów przypadków. Odsetek wykorzystywania seksualnego będącego udziałem rodzeństwa wynosił: 13 % w badaniach Finkelhor, 60 %  wśród badanych pacjentów psychiatrycznych przez Bess i Janssen, 23 % wszystkich przypadków kazirodztwa w badaniach Rudd i Herzberger (za: Phillips-Green, 2002). Mimo że negatywne skutki wykorzystywania  seksualnego dziecka w rodzinie (głównie przez rodziców) są naukowo  potwierdzone, to nie można tego powiedzieć o nadużyciach seksualnych  wobec dziecka, którego sprawcami jest rodzeństwo (jego siostra lub  brat). Brakuje zarówno badań, jak i teoretycznych opracowań na ten  temat. Z niektórych doniesień można wywnioskować, że skutki  wykorzystywania seksualnego siostry przez brata mogą być jeszcze poważniejsze niż córki przez ojca (Rudd i Herzberger za: Phillips-Green, 2002).   
Większość społeczeństw wciąż traktuje kazirodztwo jak  tabu, być może dlatego, że ludzie wiedzą, że kazirodztwo może prowadzić do poważnych problemów. Związki kazirodcze mogą skutkować pewnymi genetycznymi zaburzeniami, które wpływają na stan zdrowia, intelekt oraz zachowanie dzieci zrodzonych z takich związków  (Schull i Neel za: Davidoff,   1987). Na płaszczyźnie społecznej kazirodztwo powoduje konflikty,  rywalizację oraz napięcie związane z pełnieniem ról społecznych w rodzinie, co rodzi kłopotliwe pytania (Czy jestem córką?, czy jestem kochanką?,  czy ona jest moją matką czy moją rywalką?). Pomimo że badacze nauk  społecznych  nie znają dokładnej skali tego zjawiska,  to jednak wyniki wskazują na jego  duże nasilenie wśród Amerykanów (Kempe i Kempe za: Davidoff,   1987). Blisko 40 % kobiet w badaniach Russell było przynajmniej raz ofiarą wykorzystania seksualnego w swojej rodzinie lub poza  nią przed ukończeniem 18 roku życia (Russell za: Davidoff, 1987). Szacuje  się, że 85 % ofiar jest płci żeńskiej, a kazirodztwo w relacji ojciec - córka stanowi 75 %   notowanych przypadków. Związek kazirodczy typu ojciec - córka zwykle zaczyna się wtedy, kiedy córka ma od 6 do 11 lat i trwa przez okres co najmniej dwóch lat. Zakres czynności seksualnych jest szeroki: od pieszczot po stosunek płciowy oraz od seksu oralnego po analny.  Kazirodztwo  wydaje się występować częściej wtedy, kiedy sami ojcowie byli zaniedbywani przez  swoich rodziców i cechowali się małym zaangażowaniem w wychowanie własnych dzieci podczas pierwszych trzech lat życia  (Parker  i Parker za: Davidoff, 1987). Kazirodztwo zwykle pojawia się w rodzinie społecznie izolowanej. Córka będąca obiektem seksualnych pragnień ojca często prowadzi gospodarstwo domowe i  opiekuje się młodszym rodzeństwem, ponieważ matka jest somatycznie lub psychicznie chora lub jest alkoholiczką. Występuje rzadziej wtedy, kiedy matki są silne oraz kiedy  istnieje  bliska więź między matką a córką (Davidoff, 1987).          
Istnieje wiele przyczyn kazirodztwa w relacji ojciec - córka. Po pierwsze, ojcowie mogą zwracać się do swoich córek z prośbą o seks wtedy, kiedy żony im tego odmawiają. Po drugie, ojcowie mogą poszukiwać prawdziwej władzy nad kobietą lub emocjonalnego spełnienia, gdyż mylą uczucie z seksem. Po trzecie niektórzy dorośli uzyskują łatwo stan seksualnego podniecenia w towarzystwie znacznie młodszych od siebie osób. Badania  mężczyzn,  którzy gwałcą lub molestują dzieci, pokazują, że byli oni sami często  wykorzystywani seksualnie podczas dzieciństwa (Groth za: Davidoff, 1987). Takie traumatyczne doświadczenia ojców lub mężczyzn utrwalają siłę podniecenia seksualnego dla relacji dorosły - dziecko, na zasadzie warunkowania instrumentalnego. Wykorzystywane seksualnie dziecko może też utwierdzać w mocy takie pobudzenie przez fantazjowanie. Dla  niektórych   ojców, dostępność dziecięcej pornografia (np. współcześnie w dark web) może usprawiedliwiać kazirodztwo (Burgess, Lanning, Cunnigham za: Davidoff, 1987). Po czwarte mężczyźni  mogą odczuwać popęd seksualny do młodych dziewcząt, a ojcowie do swoich córek, ponieważ nasze społeczeństwo kreuje stereotyp polegający na tym, że od mężczyzn oczekuje się wyboru  młodszych, bardziej niewinnych i mniej wpływowych, mniej władczych partnerek.  Odczuwanie podniecenia seksualnego  w obecności dzieci jest chronicznym  problemem dla niektórych ojców i wymaga od nich samo-kontroli własnych popędów.  Wielu seksualnie pobudzonych wykorzystuje inne młodsze osoby w  rodzinie lub poza nią (Finkelhor; Russell za: Davidoff, 1987).
Skutki psychospołeczne wywierane przez kazirodztwa dorosły (rodzic) - dziecko różnią się. W najgorszym wypadku dziecko może czuć się wykorzystane i zdradzone przez kogoś godnego zaufania. Wiele ofiar ma poczucie winy lub bezwartościowości. Wiele czuje się odizolowanych i wyobcowanych z grupy swoich rówieśników. Niektóre dziewczęta będące ofiarami kazirodztwa uciekają z domu, wyjeżdżają lub szybko wstępują w związek małżeński. Wysoki procent ofiar dokonuje prób samobójczych. Kobiety będące ofiarami kazirodztwa w relacji ojciec - córka często mają trudności w ufaniu mężczyznom lub innym ludziom. Niektóre, takie kobiety idealizują mężczyzn i poszukują w swoim dorosłym życiu idealnego partnera, który byłby idealnym spełnieniem w kontekście nawiązania intymnej autentycznej, niepatologicznej relacji typu ojciec - córka, której nigdy nie doświadczyły. Inne zwracają się do innych kobiet jako do towarzyszek swojego życia lub seksualnych partnerek. Niektóre kobiety będące jako dzieci ofiarami kazirodztwa uważają zaś, że miłość i uczucie można odnaleźć jedynie w seksie. Ofiara kazirodztwa często odczuwa izolację i osamotnienie, tak więc terapia grupowa daje duże korzyści. Jeśli przestępca, który dokonał  czynu lubieżnego w rodzinie, ma do niej powrócić, musi stawić czoła poważnym konsekwencjom kazirodztwa i poddać się ciągłej kontroli formalnej. Zapobieganie kazirodztwu  jest możliwe. Obecnie wysiłki szkół amerykańskich zmierzają ku edukacji dzieci w zakresie sposobów chronienia swojej intymności i cielesności. Młodszy członek rodziny musi dysponować pełną wolnością odmawiania dorosłym. Nie wolno mu pozwalać sobie na dotykanie ciała i nie może utrzymywać tych faktów w tajemnicy. Rodziny zachęca się więc do rozmawiania na temat wykorzystywania seksualnego, chociaż niewiele rodzin wydaje się to robić (Davidoff,  1987).
Mając na względzie wykorzystywanie seksualne istnieją trzy aspekty, które mogą być źródłem kontrowersji:                                                                                                             
  1. Określenie aktywność seksualna jest zbyt szerokie i nie dotyczy jedynie aktów wykorzystania seksualnego. Jak zauważają Glaser i Frosh (1995)  nie dla wszystkich dzieci te same akty mają znaczenie seksualne, co ma także związek z eksploatacją i szkodliwością czynu. Stąd lepiej przy określaniu czym jest seksualne wykorzystywanie oprzeć się na intencji sprawcy, tak jak ma to miejsce w definicji SCOSAC, w której główny punkt ciężkości położono na seksualnym zaspokojeniu osoby dorosłej. Implikuje ona, że dziecko może być wykorzystywane nawet nie będąc tego świadome (np. w pewnych przypadkach podglądactwa-wojeryzmu).                                                      
  2. Trudności z ustaleniem wieku i poziomu rozwoju dziecka i sprawcy. Zwykle granicę wiekową ustala się raczej na podstawie prawnych, a nie psychologicznych kryteriów, np. granica wieku bezwzględnej ochrony 16 lub 18 lat. Niektóre definicje przyjmują pięć lub więcej lat różnicy między ofiarą i sprawcą, co nie stanowi wskaźnika precyzyjnego.                                                                                                            
  3. Siła więzi łączących ofiarę i sprawcę. Wszystkie formy przemocy opierają się na wykorzystaniu władzy, może ona przejawiać się w sposób jasny i oczywisty, jak w przypadku przemocy fizycznej, ale może być bardziej subtelna, wygrywana przez zależność ofiary. Dla zdania sobie sprawy czym jest wykorzystywanie seksualne należy zwrócić uwagę na kwestię przewagi. Jest ona nieodłącznym składnikiem wszystkich relacji między ludźmi, wyraża się w wielu formach i obejmuje różne dziedziny (jedna osoba może mieć przewagę w jednej dziedzinie, inna w innej). Przewaga jest związana z zależnością, chociaż zwykle odróżniana od niej (nie trzeba być zależnym od drugiej osoby,  aby być przez nią do czegoś zmuszanym). Przemoc w  tym kontekście to nadużycie przewagi w celu zaspokojenia własnych  potrzeb i działanie przy  tym na szkodę innej osoby (Glaser i Frosh, 1995).
Istnieją dwa źródła informacji o częstości seksualnego wykorzystywania dziecka:                                                                         
  1. Dokumentacja policyjna, służb socjalnych, medyczna oraz agencji terapeutycznych. W USA liczba stwierdzonych i podejmowanych przypadków seksualnego wykorzystywania dziecka w danych sądowych oraz agencjach  terapeutycznych rosła w latach osiemdziesiątych przeciętnie o 10% rocznie.
  2. Relacje dotyczące własnych doświadczeń osób dorosłych z okresu dzieciństwa. West wykazał, że 46 % z 500 badanych kobiet przyznało się do bycia obiektem seksualnego wykorzystania w dzieciństwie. W badaniach Halla spośród 1236 kobiet 21 % przypomniało sobie podobne doświadczenia, z czego 1/3 stwierdziła, że zostały do nich  zmuszone więcej niż jeden raz  (Glaser i Frosh, 1995).  Podobne odsetki uzyskano  w innych sondażach. W znanym już sondażu Gall-up Poll  23 % ankietowanych dorosłych było ofiarami seksualnego nadużycia jako dzieci. Jego sprawcą była osoba dorosła lub starsze dziecko (English, 1995).
Definiowanie w różny sposób tego, co  należy uznać za seksualne wykorzystywanie, powoduje odpowiednie przesunięcia uzyskanych rezultatów w zakresie rozmiarów zjawiska: w definicjach pierwszego poziomu (wykorzystywanie seksualne odnosi się do doświadczeń seksualnych "bez kontaktu fizycznego", takich jak ekshibicjonizm, próby wykorzystania) 1 na 2 młode kobiety i 1 na 4 młodych mężczyzn rejestrowanych jest jako ofiary seksualnego wykorzystywania w okresie dzieciństwa, natomiast w definicjach najbardziej rygorystycznych-dziewiątego poziomu (wykorzystywanie seksualne to tylko kontakt seksualny, od pettingu po gwałt) ujawniony jest 1 taki przypadek na 25 młodych kobiet  i 1 na 50 młodych mężczyzn. Powyżej drugiego poziomu, każdy następny zawiera pewne doświadczenia, które młodzi ludzie oceniają jako wysoce lub bardzo wysoko krzywdzące (Nie brano tu jednak pod uwagę długotrwałych negatywnych skutków (Kelly i in. za: Glaser i Frosh,  1995). Dziewczynkom doświadczenia wykorzystywania seksualnego przydarzają się częściej  (2, 3  x) niż chłopcom.  Fakt ten może oznaczać, że sprawcami zasadniczo są mężczyźni (Finkelhor za: Glaser i Frosh, 1995).
Wykorzystywanie seksualne pojawia się wtedy, kiedy osoba dorosła wykorzystuje władzę nad dzieckiem i angażuje dziecko w jakąkolwiek czynność o podłożu płciowym. Sprawca takiego nadużycia działa z pozycji przewagi ze względu na wiek, inteligencję, siłę fizyczną, władzę nad dzieckiem, a dzieckiem przecież należy się opiekować. Sprawca czynu zabronionego zmusza dziecko do uczestnictwa w tego rodzaju aktywności poprzez stosowanie gróźb, kłamstwa i wykorzystywanie zaufania dziecka.  Dokładniej wykorzystywanie seksualne polega na angażowaniu  dziecka w takie czynności jak: pieszczenie ciała  (dotykanie dziecka w sposób seksualny), zmuszanie dziecka do dotykania ciała dorosłego w niewłaściwy sposób, seks oralny, wkładanie palców, penisa lub innych przedmiotów do pochwy lub otworu odbytowego, obnażanie swojego ciała przed dzieckiem, pozwalanie dziecku na oglądanie pornografii, angażowanie dziecka  w pornografię lub prostytucję. Większość seksualnych oprawców stanowią ludzie znani dzieciom. Rekapitulując, można powiedzieć, że wykorzystywanie seksualne to zespół czynności wykonywanych w relacji sprawcy z dziećmi  służący seksualnej gratyfikacji sprawcy, cechujący się niepokojeniem, naruszaniem praw osobistych dzieci, penetracją seksualną, bądź tylko molestowaniem seksualnym oraz stosowaniem dziecięcej pornografii (English, 1998).
DEPRYWACJA EMOCJONALNA (ang. emotional  deprivation, emotional abuse)                                                                                                            
  1. Odrzucanie (Np. rodzic mówi do dziecka:  “Żałuję, że się urodziłeś”).
  2. Nadmierne krytykowanie ( “Dlaczego nie potrafisz niczego zrobić tak jak należy?”).
  3. Ubliżanie dziecku i obrażanie dziecka ( “Nie mogę wprost uwierzyć, że byłbyś tak głupi”).
  4. Wprowadzanie dziecka w stan zakłopotania w towarzystwie innych ludzi.
  5. Izolowanie dziecka od grupy rówieśniczej (niepozwalanie dziecku, by bawiło się z rówieśnikami).
  6. Zamykanie dziecka w jakimś pomieszczeniu.
  7. Uniemożliwianie dziecku snu.
  8. Psychiczne terroryzowanie dziecka (straszenie dziecka np. przez mówienie “Policja przyjedzie i cię zabierze”).
  9. Korumpowanie dziecka (częste przeklinanie w obecności dziecka lub zmuszanie dziecka do uczestniczenia w działaniach niezgodnych z prawem).   
  10. Pozwalanie dziecku na nadużywanie alkoholu.
  11. Brak reakcji emocjonalnych, chłód uczuciowy w relacjach z dzieckiem.
  12. Karanie dziecka za poznawanie i badanie otoczenia.
Można w tym przypadku mówić o tzw. błędach wychowawczych rodziców (Gindrich, 2007).
Funkcjonowanie psychospołeczne i edukacyjne ofiar oraz sprawczyń i sprawców przemocy w rodzinie
Badania nad funkcjonowaniem dzieci, które były maltretowane ujawniają, że dzieci te znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka zaburzeń emocjonalnych, zaburzeń w zachowaniu, niepowodzeń szkolnych, pesymizmu, wyuczoną bezradnością. Wśród nich wymienia się:  depresję, smutek, poczucie bezsilności, próby samobójcze i samouszkodzenia. Ponadto w wieku dorosłym i adolescencyjnym ofiary przemocy i zaniedbywania w domu rodzinnym mogą ujawniać zachowania agresywne, skrajnie nasilone zachowania antysocjalne.
Funkcjonowanie szkolne ofiar przemocy w rodzinie
Badania Ericksona i in. (za: Toth i Cicchetti, 1996) wykazały, iż zaniedbywane pedagogicznie dzieci ujawniały poważniejsze problemy w szkole. Dzieci te miały niższe osiągnięcia szkolne niż dzieci maltretowane fizycznie i wykorzystywane seksualnie. W klasie zaniedbywane pedagogicznie dzieci były niespokojne, nieuważne, niezdolne do zrozumienia zadawanych prac szkolnych, pozbawione inicjatywy, i silnie opierające się na pomocy, aprobacie i zachęcie nauczyciela. W sytuacjach społecznych ujawniały one zarówno zachowania agresywne, jak i unikające i nie  były przez swoich rówieśników lubiane. Zaniedbywane pedagogicznie dzieci nie współpracowały z dorosłymi (tj. nauczycielami), były  niewrażliwe i nie wykazywały empatii w relacjach ze swoimi rówieśnikami. Co więcej, rzadziej wyrażały pozytywne uczucia i nie miały poczucia humoru. Dzieci wykorzystywane seksualnie wykazywały także różnorodne problemy w przystosowaniu do środowiska szkolnego. Ich  osiągnięcia  szkolne znajdowały się na niższym poziomie, z powodu lękliwości, braku  uwagi i niezdolności do zrozumienia oczekiwań klasy. Dzieci te były także mniej popularne wśród rówieśników a w ich społecznych interakcjach dominowały unikanie i agresja. Erickson i jego koledzy podkreślili nadmierną zależność od nauczycieli dzieci wykorzystywanych seksualnie. W szczególności, interakcje tych uczniów z nauczycielami cechowały się silną potrzebą aprobaty i fizycznej  bliskości w połączeniu z silną potrzebą poszukiwania pomocy w klasie. Pasywna, zależna natura badanych wykorzystywanych seksualnie dzieci jest podobna do roli ofiary. Badania Reidy (za: Knutson i Schartz, 1997) ujawniły więcej problemów w zachowaniu w szkole wśród dzieci będących ofiarami przemocy oraz zaniedbywania niż u dzieci z grupy kontrolnej.
Znaczenie więzi dziecka źle traktowanego z matką
W badaniach Toth i Cicchetti (1996) dzieci  niemaltretowane, które ujawniły optymalne przywiązanie do matki, osiągały najwyższy poziom przystosowania. Ponadto jakość więzi matka-dziecko może stanowić predyktor przyszłego funkcjonowania szkolnego ucznia. Ten fakt jest zgodny z teorią więzi, która utrzymuje, że uzewnętrznione reprezentacje  osób zapewniających opiekę pełnią ważną rolę w  kształtowaniu się przyszłych strategii przystosowawczych. Natomiast dzieci maltretowane, wykazując optymalne przywiązanie  do matki, ujawniły niższe poziomy funkcjonowania,  tj. zaburzenia zachowania i brak akceptacji społecznej od tych, które nie cechowały się takim przywiązaniem. W innych badaniach ujawniono typ lękowo-odporny zaburzonej więzi matka-dziecko w grupie dzieci zaniedbywanych (Egeland i Stroufe za: Knutson i Schartz, 1997). Schneider-Rosen i Cicchetti (za: Knutson i Schartz, 1997) dostrzegli zaburzenie wzrokowego rozpoznawania siebie i zaburzenia w zakresie kognitywnych, afektywnych aspektów procesu kształtowania się więzi zarówno u dzieci zaniedbywanych, jak i będących ofiarami innych form przemocy. Z badań Crittenden (Knutson i Schartz, 1997) wynika, że  dzieci będące ofiarami i zaniedbywania były bardziej kompulsywnie uległe, a dzieci tylko zaniedbywane ujawniły bardziej pasywny styl interakcji ze swoimi  matkami. Kompulsywna uległość stanowi  model zachowania się dziecka będącego ofiarą złego traktowania, wyodrębniony i potwierdzony w badaniach przez Crittenden i DiLalla (za: Knutson i Schartz, 1997). Matki przejawiające przemoc wobec dzieci były bardziej kontrolujące a matki zaniedbujące dzieci były  mniej wrażliwe na sygnały wysyłane przez niemowlę. Zauważa się jednak, że związek między typem więzi matka-dziecko a obecnością przemocy jest kontrowersyjny.
Znaczenie płci ofiar i sprawców nadużyć seksualnych
Wyniki badań Garnefski i Arends (1998) potwierdzają, że zarówno seksualnie wykorzystywani chłopcy, jak i dziewczynki ujawniły znacząco więcej problemów emocjonalnych, zaburzeń w zachowaniu, samobójczych myśli i zachowań niż ich rówieśnicy niewykorzystywani seksualnie. Bardzo niewiele wiadomo natomiast o różnicach między męskimi i żeńskimi ofiarami wykorzystywania seksualnego. Nie stwierdzono wyraźnych różnic między męskimi i żeńskimi ofiarami wykorzystywania seksualnego w odniesieniu do stopnia  nasilenia zaburzeń emocjonalnych po przeżyciu takiego zdarzenia. Silniejsze emocjonalne reakcje u wykorzystywanych seksualnie dziewczynek niż u  seksualnie wykorzystywanych chłopców nie znalazły potwierdzenia w wynikach badań. Jednak stwierdzono silny efekt interakcji między uprzednim doświadczaniem wykorzystywania seksualnego i płcią w odniesieniu do zaburzeń w zachowaniu oraz samobójczych myśli i zachowania auto-destruktywnego. Spożywanie alkoholu stwierdzano trzy razy częściej u seksualnie wykorzystywanych chłopców niż u niewykorzystywanych seksualnie chłopców, a w grupie seksualnie wykorzystywanych dziewcząt zanotowano tylko mały wzrost spożycia. Myśli i zachowania samobójcze stwierdzono 2,5 do 5 razy częściej  u seksualnie wykorzystywanych dziewczynek niż u niewykorzystywanych dziewczynek. W  grupie chłopców ta różnica była nawet bardziej wyraźna. Myśli i zachowanie samobójcze były rejestrowane 3 do 13 razy częściej  u seksualnie wykorzystywanych chłopców niż u ich niewykorzystywanych seksualnie rówieśników.Odrębnym wątkiem jest obraz kliniczny sprawców nadużyć seksualnych w rodzinie. Większość opracowań dotyczy sprawców takich przestępstw, co może wiązać się ze sztywno określonymi rolami płciowymi umacnianymi przez definicje męskości, kultywujące dominację mężczyzn i hierarchiczny porządek płci (Gindrich, 2007). Jednak niektóre badania wskazują, że kobiety także wykorzystują seksualnie dzieci (Cooper, Swaminath, Baxter i Poulin; Hunter; Marvasti; Wolfe za: Crayton i De Luca, 1999). Prawdziwy wskaźnik rozpowszechnienia wykorzystywania seksualnego dzieci przez kobiety jest nieznany, ale analiza zidentyfikowanych lub zanotowanych w dokumentacji przypadków pastwienia się zgodnie sugeruje, że kobiety stanowią mniej niż 5%  sprawców seksualnego wykorzystywania dzieci i młodzieży (Dube i Hebert;  Thomlison, Stephens, Cunes, Grinnel i Krysik za: Crayton i De Luca, 1999).W ostatniej dekadzie liczni badacze (np. Allen, Banning, Johnson i Shrier; Rowan, Rowan i  Langelier za: Crayton i De Luca, 1999) podejrzewają, że wykorzystywanie seksualne z udziałem kobiet jest zbyt rzadko notowane w dokumentacji oraz, że prawdziwa skala tego problemu, jest większa, niż wskazują na to aktualne dane. Podczas gdy jest z pewnością możliwe, że agresja seksualna sprawczyń,  podobnie jak agresja seksualna mężczyzn, może pojawiać się częściej, niż wskazują na to dostępne statystyki, ogromna większość istniejących danych silnie sugeruje, że kobiety są odpowiedzialne za relatywnie mniejszą liczbę  seksualnych wykroczeń przeciwko dzieciom w ogólnej populacji oraz, że mężczyźni wciąż stanowią wyraźną większość sprawców wykorzystywania seksualnego (Green i Kaplan; Thomlison i in., Wakefield i Underwager; Wolfe za: Crayton i De Luca, 1999). Z dostępnej literatury wyłania się swoisty consensus co do  tego, "że kontakt seksualny między dziećmi i starszymi kobietami stanowi wyraźną mniejszość wszystkich przypadków takich kontaktów w relacji dziecko-dorosły w  ogólnej populacji" (Finkelhor i Russell za: Crayton i De Luca, 1999). Mimo to obserwuje się również, że kobiety uczestniczą w większej liczbie zdarzeń stanowiących seksualne molestowanie dzieci i nastolatków (Kaufman, Wallace, Johnson i Reeder za: Crayton i De Luca, 1999).Danych dotyczących istoty wykroczeń seksualnych kobiet przeciwko dzieciom jest niewiele, ale wstępne wyniki uzyskane w małej liczbie klinicznych i empirycznych badań dostarczają informacji, które mogą pomóc klinicystom w identyfikacji i terapii kobiet, które molestują seksualnie dzieci.
Charakterystyka ofiar sprawczyń nadużyć seksualnych
Pomimo że wskaźniki rozpowszechnienia sugerują, że więcej chłopców niż dziewcząt jest wykorzystywanych seksualnie przez kobiety (stosunek od 20% do 5%) (Finkelhor i Russell za: Crayton i De Luca, 1999) to coraz większa liczba badań wykazuje, że dziewczęta mogą właściwie stanowić większość ofiar zarówno sprawców płci męskiej, jak i żeńskiej (Faller; Finkelhor i Russell; Finkelhor i Williams; Kercher i McShane; Rudin, Zalewski i Bodmer-Turner; Solomon za: Crayton i De Luca, 1999).  Podczas gdy sprawczynie wykorzystywania seksualnego pastwią się także nad chłopcami (Higgs, Canavan i Meyer; Johnson i Shrier, Krug za: Crayton i De Luca, 1999), a w wielu przypadkach wykorzystują seksualnie dzieci obojga płci (Cooper i in.,Faller za: Crayton i De Luca, 1999), coraz większa liczba danych wskazuje na to, że dziewczynki mogą stanowić najczęściej ofiary sprawczyń nadużyć seksualnych. Według Salomona wyniki te są w wysokim stopniu zgodne z teoriami feministycznymi krzywdzenia dzieci, które postrzegają wykorzystywanie seksualne dzieci jako przejaw odnoszących się do płci układów władzy w społeczeństwie, w których osoby zajmujące miejsca na samym dole hierarchii społecznej (tj. dzieci płci żeńskiej) są najbardziej podatne na nadużycia, niezależnie od płci sprawcy. Dostępne dane na temat przestępstw kobiet także sugerują, że sprawczynie przestępstw seksualnych częściej molestują młodsze dzieci (Faller; Finkelhor i Williams; Margolin; Rudin i in. za: Crayton i De Luca, 1999), a w szczególności dzieci dla których pełnią centralną lub opiekuńczą rolę. W badaniach wykorzystywania seksualnego w ośrodkach opieki dziennej, np., Finkelhor i Williams dostrzegli, że przynajmniej połowa wszystkich sprawczyń to dyrektorzy lub właściciele tych ośrodków, podczas gdy pozostałym bezpośrednio powierzono zabiegi pielęgnacyjne, opiekuńcze i nadzór nad będącymi ofiarami wykorzystywania chłopcami i dziewczętami (byli to nauczyciele i pracownicy zajmujący się opieką nad dzieckiem). Podobnie, Kercher i McShane zaobserwowali, że większość sprawczyń w ich grupie badanej było powiązanych z ich ofiarami w pewien sposób, a matki i macochy stanowiły ponad połowę wszystkich sprawczyń. Pomimo że jest prawdą, że niektóre kobiety wykorzystują seksualnie dzieci, angażując w ten czyn antyspołeczny nieznajomych spoza kręgu własnej rodziny, to wydaje się w tym momencie, że większość zidentyfikowanych przestępców ma skłonności do wykorzystywania seksualnego  dzieci, które dobrze zna (Allen; Faller; Fehrenbach i Monastersky; Kaufman i in.; Rudin i in.; Wolfe). Wiele raportów z badań sugeruje, że kobiety często dopuszczają się molestowania seksualnego wobec swoich własnych synów i córek (Allen; Kercher i McShane), pomimo że znaczny odsetek sprawczyń może także molestować pozostałych krewnych lub dzieci niespokrewnione z nimi, poza rodziną (Green i Kaplan; Johnson i Shrier; Margolin; Rudin i in. za: Crayton i De Luca, 1999).
Wydaje się, że większość dzieci krzywdzonych przez sprawczynie, to dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym (Faller; Finkelhor i Williams; Margolin; Rudin i in.) pomimo że istnieje kilka klinicznych raportów i studiów przypadku w literaturze, opisujących kobiety molestujące niemowlęta (Chasnoff, Burns, Schnoll, Burns, Chisum i Kyle-Spore za: Crayton i De Luca, 1999), a także młodszych i starszych nastolatków (Johnson i Shrier za: Crayton i De Luca, 1999).
Charakterystyka przestępstw seksualnych kobiet i sprawczyń nadużyć seksualnych
Bardzo spójnych i znaczących wyników badań uwzględniających sprawców wykorzystywania seksualnego płci żeńskiej dostarczyła obserwacja, z której można wywnioskować, że większość kobiet molestuje dzieci razem z  tzw. "wspólnikiem zbrodni" (zwykle będącym płci żeńskiej), a rzadziej mają miejsce takie zdarzenia bez udziału wspólnika (Faller; Finkelhor i Williams; Kaufman i in.; O'Connor; Rowan i in. za: Crayton i De Luca, 1999). Aktualne dane wyraźnie dowodzą, że seksualni przestępcy płci męskiej mają skłonność do działania indywidualnego przy wykorzystywaniu swoich dziecięcych ofiar (Finkelhor i Williams;  Solomon). Potwierdzone przypadki wykorzystywania seksualnego w rodzinie w Indianie wskazują na to, że więcej niż połowa wszystkich sprawczyń nadużyć seksualnych wobec dzieci działała razem ze wspólnikiem płci męskiej, podczas gdy ponad 90% sprawców płci męskiej działało samodzielnie (Solomon za: Crayton i De Luca, 1999). Podobne dane uzyskano w badaniach Fallera, w których 72,5% sprawczyń molestowało dzieci razem z innymi osobami dorosłymi, a ponad 80% sprawców wykorzystywało seksualnie dzieci bez wsparcia wspólnika zbrodni. Badania nad wykorzystywaniem w ośrodkach opieki  dziennej (Finkelhor i Williams) sugerują podobne wyniki. Według nich 73% sprawczyń działało razem ze wspólnikiem, a 81% sprawców dokonywało samodzielnie czynów stanowiących nadużycia seksualne.
Literatura specjalistyczna opisuje dwa główne typy sprawczyń nadużyć seksualnych:
  1. "Pasywne" sprawczynie to kobiety, które obserwują zdarzenie stanowiące wykorzystywanie seksualne, ale nie reagują w celu przerwania tej antyspołecznej czynności, to te kobiety, które jakby pośrednio narażają dzieci na widok nieakceptowanego, dewiacyjnego zachowania seksualnego (tj. stwarzają dzieciom okazję do obserwowania osób dorosłych uprawiających seks lub przejawiających inną aktywność seksualną) (Mathews i in. za: Crayton i De Luca, 1999) lub te kobiety, które namawiają do aktywności seksualnej potencjalne ofiary nadużyć ze strony wspólników - mężczyzn (Green i Kaplan za: Crayton i De Luca, 1999).
  2. "Aktywne" sprawczynie to kobiety, które uczestniczą bezpośrednio w zdarzeniach stanowiących wykorzystywanie seksualne, przez fizyczne, cielesne angażowanie ofiar - dzieci w różnorodne czynności seksualne (Green i Kaplan za: Crayton i De Luca, 1999).
Aktualne dane sugerują, że wiele kobiet zidentyfikowanych jako sprawczynie wykorzystywania  seksualnego w badaniach klinicznych i empirycznych jest właściwie sprawczyniami "pasywnymi" (tj. matki, które biernie przyglądały się jak dzieci są  wykorzystywane seksualne, ale nie były w stanie interweniować lub zawiadomić policji o popełnionym przestępstwie; kobiety, które zmusiły dzieci do uczestniczenia w czynnościach seksualnych wraz ze swoim wspólnikiem (Allen; Green i Kaplan za: Crayton i De Luca, 1999). Tym niemniej, jest także prawdą, że wyraźny odsetek sprawczyń wskazywany w literaturze, to kobiety, które brały aktywny udział w sytuacjach o charakterze nadużyć seksualnych wobec dziewcząt i chłopców nieletnich  (Allen; Faller; Green i Kaplan; Margolin za: Crayton i De Luca, 1999). Dane dotyczące tych "aktywnych" sprawczyń wskazują na to, że mogą one być zaangażowane w różnorodne seksualne nadużycia, od zachowania uwodzicielskiego, ekshibicjonizmu lub pieszczenia genitaliów dziecka począwszy, a na aktach penetracji (w tym z użyciem różnych przedmiotów), wykorzystywaniu seksualnym, towarzyszącym jakiemuś rytuałowi lub na seksie grupowym, skończywszy (Faller;  Finkelhor i Williams; Green i Kaplan; Hunter i in.; Johnson i Shrier; Kaufman i in.; Margolin; Rudin i in. za: Crayton i De Luca, 1999). Czas trwania wykorzystywania seksualnego może także różnić się istotnie, od takiego pojedynczego epizodu począwszy, a na wieloletnim  wykorzystywaniu, skończywszy (Mathews i in. za: Crayton i De Luca, 1999).
Według Kercher i McShane specyficzna istota przestępstw seksualnych popełnianych przez kobiety może różnić się w zależności od płci ofiar. Wyniki badań sugerują, że kobiety dokonujące nadużyć seksualnych będą prawdopodobnie częściej zaangażowane w stosunek oralny z ofiarami płci męskiej niż żeńskiej oraz, że dziewczęta wykorzystywane seksualnie przez kobiety mogą być bardziej niż chłopcy zagrożone prostytucją (Kercher i McShane za: Crayton i De Luca, 1999). Wyniki sugerują również, że niektóre kobiety będące sprawczyniami nadużyć seksualnych mogą molestować więcej niż jedno dziecko - ofiarę. W badaniach 40. potwierdzonych przypadków nadużyć seksualnych oszacowanych przez Fallera, przynajmniej 60% sprawczyń wykorzystało więcej niż jedno dziecko. Finkelhor i Williams zanotowali nawet wyższe odsetki wielokrotnych przestępstw wśród sprawczyń, sugerując, że tylko 8% kobiet w badanej przez nich grupie dokonało pojedynczego aktu nadużycia. Podczas gdy te wyniki wskazują, że wiele kobiet jest zaangażowanych w trwałe i zróżnicowane formy wykorzystywania, mogą one także odzwierciedlać fakt, że większość sprawczyń przestępstw seksualnych ma skłonność do wykorzystywania seksualnego dzieci w obecności innych dorosłych (Finkelhor i Williams) - czynnik, który może znacznie zwiększyć prawdopodobieństwo wielokrotnych przypadków dziecięcych ofiar.
Obecnie, istniejące dowody sugerują, że tylko mniejszość sprawczyń stosuje przemoc lub inne formy nacisku podczas dokonywania nadużyć seksualnych (Johnson i Shrier; Russell za: Crayton i De Luca, 1999). Tym niemniej, niektóre badania wskazują na to, że użycie siły lub stosowanie gróźb mogą być względnie powszechne wśród kobiet dokonujących nadużyć, pojawiając się w odsetkach porównywalnych do tych, obserwowanych wśród mężczyzn - sprawców seksualnych nadużyć (Kaufman i in. za: Crayton i De Luca, 1999). Finkelhor i Williams, na przykład, stwierdzili, że 50% - 22 sprawców z ośrodków opieki dziennej stosowało siłę fizyczną podczas wykorzystywania seksualnego dzieci oraz, że od 25% do 62% stosowało różnorodne groźby. Dane wskazują również na to, że przestępstwom seksualnym mogą towarzyszyć, w wielu przypadkach, inne formy złego traktowania dziecka, w szczególności wtedy, gdy przestępca, przestępczyni pełni podstawową lub kluczową rolę opiekuńczą (Faller za: Crayton i De Luca, 1999). Blisko połowa sprawczyń przebadanych przez Finkelhor i Williams wykorzystała fizycznie jedną lub więcej dziecięcych ofiar, podczas gdy tylko 15% w ostatnich badaniach nie dopuściło się zaniedbania lub przemocy fizycznej i emocjonalnej. We wcześniejszych badaniach Faller stwierdziła, że prawie trzy czwarte (72,5%) sprawców pochodzących z placówek opiekuńczych było zaangażowanych w zaniedbywanie lub przemoc fizyczną w połączeniu z wykorzystywaniem seksualnym. Więcej niż połowa sprawców nadużyć seksualnych i prawie dwie trzecie ofiar w badaniach Faller zaniedbywało dzieci, podczas gdy około jedna trzecia sprawców i ofiar miała do czynienia z problemem fizycznej przemocy (Faller za: Crayton i De Luca, 1999). Emocjonalne złe traktowanie było także względnie powszechne w badanej grupie sprawczyń. Według Faller większość kobiet w jej badaniach, które ograniczały swoje czynności stanowiące nadużycia ściśle do molestowania stanowiły sprawczynie, które nie pełniły roli opiekuńczej w odniesieniu do swoich dziecięcych ofiar. Podsumowując, wydawałoby się, że większość sprawczyń jest zaangażowana w nadużycia o umiarkowanym nasileniu (Allen za: Crayton i De Luca, 1999) oraz, że sprawczynie rzadko stosują siłę, przemoc lub groźby podczas wykorzystywania seksualnego (Johnson i Shrier; Wolfe za: Crayton i De Luca, 1999). Tym niemniej, pozostałe rodzaje złego traktowania mogą współistnieć z wykorzystywaniem, w szczególności wtedy, gdy przestępca pełni centralną lub opiekuńczą rolę (Faller za: Crayton i De Luca, 1999). Podczas gdy istnieją oczywiste wyjątki (Finkelhor i Williams; Kaufman i in. za: Crayton i De Luca, 1999), większość sprawczyń ma skłonność do zwracania się o współpracę i zaangażowanie ze strony ofiar, stosując raczej perswazję, a nie przemoc lub groźby (Johnson i Shrier za: Crayton i De Luca, 1999).
Większość sprawczyń nadużyć seksualnych jest w wieku od 20 do 30 lat (Faller; Finkelhor i Williams za: Crayton i De Luca, 1999), ale wyniki badań klinicznych i empirycznych pokazują też, że można mówić o szerszym przedziale wiekowym sprawczyń seksualnych nadużyć w relacjach z dziećmi i adolescentami, od kobiet nastoletnich począwszy, a na kobietach po siedemdziesiątce skończywszy (Finkelhor i Williams; Margolin za: Crayton i De Luca, 1999). Większość sprawczyń nadużyć seksualnych ma podstawowe wykształcenie (Faller; Wolfe za: Crayton i De Luca, 1999) i często cechuje się niskim statusem socjoekonomicznym. Faller stwierdziła, że większość kobiet dopuszczających się nadużyć seksualnych w jej badaniach była biedna i większości nie udało się ukończyć szkoły średniej. Jednakże uzyskane dane przez Faller mogą raczej być obciążone błędem ze względu na źródła odniesienia (przypadki pochodzące z placówek opiekuńczych), biedne rodziny o niskim poziomie wykształcenia.
Pomimo że specyficzne czynniki, które wyjaśniają genezę i mechanizm utrwalania się zachowań seksualnych o charakterze nadużyć u kobiet są nie do końca poznane (Chasnoff i in. za: Crayton i De Luca, 1999), dowody z klinicznych i empirycznych badań sugerują, że kilka cech może być w szczególności powszechnych wśród sprawczyń seksualnych nadużyć, i mogą być one powiązane, do pewnego stopnia, z ich czynami przestępczymi. W badaniach kobiet molestujących dzieci stwierdza się, że one same doświadczyły przemocy fizycznej, emocjonalnej oraz wykorzystywania seksualnego w dzieciństwie (Chasnoff i in.; Cooper i in.; Higgs i in.; Marvasti; Rowan i in.; Travin i in za: Crayton i De Luca, 1999). Dane sugerują częste występowanie przypadków przemocy fizycznej i seksualnej w indywidualnych życiorysach sprawczyń (Fehrenbach i Monastersky; McCarty; O'Connor; Pothast i Allen; Wolfe za: Crayton i De Luca, 1999). W badaniach młodych sprawczyń, na przykład, Johnson stwierdził bardzo silny związek między przestępstwem seksualnym, a doświadczaniem w przeszłości wykorzystywania seksualnego, przy odsetku 100% sprawczyń nadużyć seksualnych wobec dzieci w wieku od 4 do 12 lat, uczestniczących w incydentach o charakterze molestowania w przeszłości w swojej rodzinie, oraz przy odsetku około 31% takich kobiet uczestniczących w incydentach o charakterze przemocy fizycznej w przeszłości w okresie dzieciństwa. Podobne wyniki uzyskano w badaniach sprawczyń nadużyć seksualnych będących w wieku adolescencyjnym, poddawanych terapii w warunkach zamkniętych (Hunter i in za: Crayton i De Luca, 1999). Wyniki tych badań wskazywały na to, że wszystkie sprawczynie były wykorzystywane seksualnie jako dzieci oraz, że 80% doświadczyło jakiejś formy przemocy fizycznej jako dzieci lub nastolatki. Green i Kaplan stwierdzili porównywalne odsetki seksualnej i fizycznej przemocy w grupie 11 kobiet przebywających w zakładzie karnym lub poprawczym z powodu przestępstwa seksualnego, przy odsetku 73% sprawczyń uczestniczących kiedyś w przemocy fizycznej w dzieciństwie i przy odsetku 82% sprawczyń będących ofiarami molestowania seksualnego jako dzieci. Pomimo że kobiety odsiadujące wyrok za przestępstwa nieseksualne (włamanie, morderstwo, posiadanie narkotyków i handel narkotykami) także ujawniły wysokie odsetki fizycznej i seksualnej przemocy w tych badaniach (odsetek 45% dla łącznie fizycznego i seksualnego złego traktowania), to doświadczenia wiktymizacji w okresie dzieciństwa sprawczyń nadużyć seksualnych były silniejsze i bardziej intensywne (Green i Kaplan za: Crayton i De Luca,  1999).
Wyniki wskazują na to, że złe traktowanie w okresie dzieciństwa jest powszechnym faktem w biografiach wielu sprawczyń takich nadużyć (Travin in. za: Crayton i De Luca, 1999). Dane wskazują, że doświadczenia wiktymizacji sprawczyń nadużyć seksualnych wobec dzieci mogą być szczególnie silne i intensywne. W badaniach Johnson na temat molestujących dzieci, większość sprawczyń doświadczyła wcześniej wykorzystywania seksualnego ze strony znanych im osób i otrzymała bardzo negatywne reakcje ze strony członków rodziny, kiedy nadużycia w końcu ujawniono. Podobnie, większość sprawczyń nadużyć seksualnych w badaniach przeprowadzonych przez Green i Kaplan oraz Hunter i in. była ofiarami "zaborczych aktów wykorzystywania seksualnego" dokonywanych przez różnorodnych sprawców, w tym rodziców oraz przez innych członków ich bliższych i dalszych rodzin. Skrajne akty fizycznej przemocy (tj. poparzenie i przypalanie ciała, grożenie za pomocą broni lub fizyczna napaść  (z nożem lub z inną bronią w ręku) także wydają się być powszechnymi doświadczeniami rodzinnymi wśród sprawczyń nadużyć seksualnych, stanowiąc od 2% do 5% przypadków takich ich przeżyć w okresie dojrzewania (Allen za: Crayton i De Luca, 1999).
Pomimo że częstotliwość i stopień nasilenia przemocy seksualnej i fizycznej w przeszłości sprawczyń sugerują, że wiktymizacja w dzieciństwie może pełnić przyczynową rolę w przestępczości kobiet, "wiktymizacja sama w sobie nie wyjaśnia dlaczego dziewczęta stają się sprawczyniami", ponieważ są tysiące dzieci płci żeńskiej, które doświadczyły wykorzystywania seksualnego, a mimo to, niewiele spośród nich staje się sprawczyniami, a niektóre dziewczęta, niebędące ofiarami złego traktowania lub wykorzystywania są sprawczyniami (Finkelhor i Russell; Johnson za: Crayton i De Luca, 1999). Nie bez znaczenia są także inne czynniki.
Zaburzenia emocjonalne, zaburzenia osobowości i inne czynniki
Jednym z obszarów, które spotkały się ze dużą uwagą ze strony klinicystów i badaczy w ostatnich latach jest zdrowie psychiczne sprawczyń. Podczas gdy wczesne analizy wykorzystywania seksualnego będącego udziałem kobiet (Herman i Hirschman za: Crayton i De Luca, 1999) sugerowały, że kobiety zaangażowane w takie czynności były często psychotyczne lub poważnie zaburzone psychicznie i emocjonalnie, dostępne dowody sugerują, że te opisy mają zastosowanie w odniesieniu do tylko małej liczby molestujących kobiet (tj. tylko 7,5% sprawczyń ujawniało takie zaburzenia w badaniach Faller). Tym niemniej, wyniki studiów indywidualnych przypadków oraz innych eksploracji pokazują, że zakres zaburzeń psychiatrycznych i problemów zdrowia psychicznego może być wspólny dla kobiet, które dopuszczają się wykorzystywania seksualnego: zaburzenia osobowości, uzależnienie od leków, depresję, myśli samobójcze, zaburzenia kognitywne oraz słabe zdolności radzenia sobie ze stresem (Chasnoff i in.; Cooper i in.; Faller; Higgs i in.; Hunter i in.; Marvasti; McCarty; O'Connor; Rowan i in.; Travin i in.; Grier, Clark i Stoner za: Crayton i De Luca, 1999). Faller, stwierdziła, że pokaźna liczba sprawczyń w jej badaniach (47,5%) miała trudności mentalne pewnego rodzaju, przy odsetku 32,5% sprawczyń doświadczających uszkodzenia mózgu lub niepełnosprawności intelektualnej lub psychicznej w połączeniu ze specyficznymi zaburzeniami w zakresie kontroli impulsu i dokonywania trafnej oceny siebie oraz zachowań innych. W badaniach sprawczyń odsiadujących wyrok w zakładzie karnym, Green i Kaplan dostrzegli kilka obszarów, które były w szczególności problematyczne dla molestujących kobiet. Większość sprawczyń doświadczyła kiedyś w przeszłości lub obecnie PTSD, tj. stresu pourazowego i pełnej depresji oraz ujawniła od jednego do większej liczby zaburzeń osobowości, w tym tych powiązanych z deficytami w zakresie kontroli impulsu (tj. zaburzenie osobowości antysocjalnej, zaburzenie osobowości chwiejnej emocjonalnie). Co więcej, większość sprawczyń nadużyć seksualnych w ich grupie badanej doświadczała trudności związanych z uzależnieniem od alkoholu lub innych substancji. Pomimo że podobne problemy zaobserwowano w grupie porównawczej kobiet odsiadujących wyrok za przestępstwa nieseksualne, sprawczynie wykroczeń seksualnych wobec dzieci wydawały się być bardziej pod względem psychiatrycznym zaburzone niż kobiety niemolestujące dzieci (Green i Kaplan za: Crayton i De Luca, 1999).
Problemy z nadużywaniem substancji psychoaktywnej były także powszechne wśród badanych przez Faller kobiet molestujących dzieci. Nieznacznie więcej niż połowa sprawczyń w jej  badaniach (55% i 51%, szacunkowo) doświadczyła w przeszłości lub obecnie problemów z pewną formą uzależnienia od substancji psychoaktywnej. Bardzo podobne wyniki zanotowała Wolfe, która stwierdziła, że prawie 50% sprawczyń w badanej grupie miało trudności z alkoholem. Tylko 5% sprawczyń natomiast w badaniach nad wykorzystywaniem w ośrodkach opieki dziennej miało problemy z alkoholem i narkotykami, podczas gdy przynajmniej od 20% do 25% sprawczyń przebadanych przez Allen ujawniało nadużywanie substancji psychoaktywnej.
Według Mathews i in. większość kobiet zaangażowanych w wykorzystywanie seksualne ujawnia deficyty w zakresie samooceny i własnego wszechstronnego rozwoju oraz ma skłonność do doświadczania przykrych emocji: poczucia braku bezpieczeństwa,  zależności i wstydu (Crayton i De Luca, 1999).
Dostępne wyniki pochodzące z badań prowadzonych metodą indywidualnych przypadków ujawniają, że przynajmniej niektóre molestujące kobiety mogą postrzegać czynności seksualne z udziałem dzieci i nastolatków jak normalne, właściwe zachowanie w okresie dorosłości, mając na względzie ich własne doświadczenia z wykorzystywaniem seksualnym podczas dzieciństwa i adolescencji (Rowan i in. za: Crayton i De Luca, 1999). Jednak wydaje się, że większość sprawczyń zdaje sobie sprawę z niemoralności swoich zachowań i odczuwa duży wstyd i wyrzuty sumienia wobec własnego uczestnictwa w nadużyciu seksualnym (Mathews i in.; Travin i in. za: Crayton i De Luca, 1999). Według Mathews i in. jest czymś powszechnym dla sprawczyń, aby opisywać swoje czynności stanowiące wykorzystywanie seksualne bez odczuwania poczucia winy lub  wstydu, albo dla kobiet molestujących, żeby zaakceptować zasadniczą odpowiedzialność za popełniony błąd, nawet wtedy, gdy były one przymuszone lub siłą namawiane do uczestniczenia w czynnościach seksualnych przez dominujących sprawców - mężczyzn - niekiedy wspólników. Tym niemniej, jest także prawdą, że niektóre sprawczynie mają skłonność do porzucania lub minimalizowania swojej roli w incydentach o charakterze wykorzystywania seksualnego (Allen; Green i Kaplan; Wolfe za: Crayton i De Luca, 1999), dokonując rzutowania winy na ofiary lub pomijając ujemny wpływ własnego przestępczego zachowania (Green i  Kaplan za: Crayton i De Luca, 1999).
Modele dewiacyjnego podniecenia i budzenia zainteresowania seksualnego u kobiet spotkały się z małym zainteresowaniem badaczy badających problem wykorzystywania seksualnego dzieci i nastolatków przez kobiety. Wyniki pochodzące z niektórych indywidualnych studiów przypadków sugerują, że przynajmniej niektóre sprawczynie mogą ujawniać wzorce fizjologicznego podniecenia porównywalne do tych stwierdzanych u mężczyzn, którzy wykorzystują seksualnie innych (Cooper i in. za: Crayton i De Luca, 1999). Na przykład warto zwrócić uwagę na przypadek młodej sprawczyni, której zalecono badania psychiatryczne po jej aresztowaniu za przestępstwa seksualne wobec dzieci. W testach psychologicznych sprawczyni ta ujawniła to, co klinicyści opisali jako: "obsesyjne zaabsorbowanie, pochłonięcie seksem" (Cooper i in. za: Crayton i De Luca, 1999), a ponadto uzyskała skrajnie wysokie wyniki w skali fantazjowania seksualnego oraz wysokie poziomy niezróżnicowanego podniecenia seksualnego w reakcji na wiele rodzajów bodźców - slajdów (tj. slajdów przedstawiających nagie dzieci oraz dorosłych mężczyzn, a także różnorodne sadystyczne i masochistyczne sceny o charakterze seksualnym). Fantazje dewiacyjne i podniecenie seksualne zaobserwowano także w pozostałych badaniach nad kobietami i nastolatkami będącymi sprawczyniami wykorzystywania seksualnego (Hunter i in.; Wolfe za: Crayton i De Luca, 1999). Mathews i in. stwierdzili, że 11 na 16 sprawczyń ujawniało jakieś podniecenie seksualne lub powiązane z ofiarą fantazje podczas czynności  wykorzystywania seksualnego, często wskazując na to, że to podniecenie wynikało z odczuwania władzy lub wyobrażania sobie, że ich ofiary były właściwie dorosłymi ludźmi. Inne kobiety, tj. te, które uczestniczyły w czynnościach stanowiących nadużycia seksualne wyjątkowo razem z mężczyznami jako wspólnikami wskazywały, że podniecenie seksualne nie było motywem ich działań stanowiących wykorzystywanie seksualne (Mathews i in. za: Crayton i De Luca, 1999). Cztery spośród 16 kobiet w badanej  grupie ujawniły, że ich dewiacyjne zachowania związane z wykorzystywaniem seksualnym dzieci były motywowane przez uczucia miłości dla wspólników lub dziecięcych ofiar, podczas gdy pozostałe sprawczynie wymieniały dodatkowe czynniki powodujące ich zachowanie przestępcze (zależność od mężczyzn, poczucie odrzucenia, osamotnienia, złości lub zazdrości (Mathews i in. za: Crayton i De Luca, 1999). Podobne motywy zachowań przestępczych w tym zakresie stwierdzono w grupie 12 sprawczyń nadużyć seksualnych będącej podmiotem badań Wolfe, pomimo że kilka dodatkowych uzasadnień i motywacji zanotowano w przypadku tych agresorów (25 % sprawczyń twierdziła, że czynności stanowiące wykorzystywanie seksualne były właściwie przydatne dla edukacji seksualnej, niektóre kobiety uznawały, że wykorzystywały seksualnie dzieci, aby zachować nietykalność ich relacji z partnerem życiowym (Wolfe za: Crayton i De Luca, 1999).
Dla wielu sprawczyń nadużyć seksualnych przemoc w rodzinie wydaje się być powszechnym zjawiskiem. Wiele studiów indywidualnych przypadków sugeruje, że przynajmniej niektóre molestujące dzieci kobiety mogą tego dokonywać w reakcji na fizyczną przemoc lub na grożenie im uszkodzeniem ciała przez ich mężów lub wspólników podczas czynności wykorzystywania seksualnego (O'Connor; Rowan i in.; Travin i in. za: Crayton i De Luca, 1999). Wstępne dane empiryczne także ujawniają potencjalny związek między przemocą będącą udziałem współmałżonka a wykorzystywaniem seksualnym, przy więcej niż połowie sprawczyń nadużyć seksualnych podkreślających fizyczną agresję wobec nich ze strony współmałżonka lub ich chłopaka, sympatii (Green i Kaplan za: Crayton i De Luca, 1999), a wiele pozostałych mówiących o stosowaniu przemocy fizycznej i byciu jej ofiarą w domu rodzinnym (Allen za: A.D.Crayton, R.V. De Luca, 1999). Tym niemniej, mając na uwadze rozpowszechnienie przemocy rodzinnej wśród kobiet odsiadujących wyroki za przestępstwa nieseksualne oraz udział zjawiska przemocy w ogólnej populacji, wydawałoby się, że przemoc wobec współmałżonka jest tylko jednym z wielu czynników, które mogą mieć znaczenie dla wyjaśnienia istoty zachowań seksualnych o charakterze nadużyć wobec dzieci wśród kobiet-sprawców.
Zakres dodatkowych problemów małżeńskich i rodzinnych wydaje się być również powszechny wśród sprawczyń nadużyć seksualnych. Badania pokazują, że istotna jest obecność znaczącej dysfunkcji w rodzinach, z których pochodzi wiele sprawczyń, w tym swawolne zerwanie więzi małżeńskiej, nadużywanie przez rodzica substancji psychoaktywnej oraz choroba psychiczna, wiktymizacja rodzica oraz niezgodne, niespójne zachowanie rodzicielskie (tj. zaangażowanie wielu opiekunów, nie tylko rodziców, podczas dzieciństwa i adolescencji) (Green i Kaplan; Johnson; McCarty za: Crayton i De Luca, 1999). Mając na względzie te problemy rodzinne, nie jest czymś zaskakującym, że wiele sprawczyń nadużyć seksualnych wyniosło negatywne doświadczenia i percepcje odnośnie swoich rodzin, opisując swoje lata dzieciństwa jako nieszczęśliwe, a swoich rodziców jako postaci o ujemnych cechach charakteru. W momencie gdy kobiety skazane za przestępstwa nieseksualne mają skłonność do podtrzymywania podobnych, negatywnych poglądów na temat swoich rodziców, to wydają się one też opisywać swoje rodziny jako bardziej niewydolne i zaniedbujące je w dzieciństwie w porównaniu ze sprawczyniami nadużyć seksualnych, które mają skłonność do postrzegania swoich rodzin jako będących przede wszystkim źródłem przemocy i agresji  (Green i Kaplan za: Crayton i De Luca, 1999).
Problemy interpersonalne wydają się także być powszechne w relacjach społecznych sprawczyń nadużyć seksualnych. Według badań klinicznych i analizy studiów indywidualnych przypadków, wiele kobiet, które molestują dzieci wcześniej wstępuje w związek małżeński (McCarty za: Crayton i De Luca, 1999) a podczas dokonywania przestępstwa stanowiącego nadużycie seksualne są często już ludźmi żyjącymi w prawnej separacji, rozwiedzionymi lub czują się odizolowane od innych ludzi i pozostałych grup wsparcia (Chasnoff i in.; Higgs i in.; Rowan i in.; Travin i in.; Wolfe za: Crayton i De Luca, 1999). Rzeczywiście, wiele kobiet molestujących dzieci ujawnia bardzo negatywne i problematyczne interakcje ze swoimi małżonkami lub chłopakami (sympatiami, kochankami) i jest często zaangażowanych w relacje społeczne, które mają charakter przemocy, konfliktu lub niosą ze sobą dystres, cierpienie, ból psychiczny (Allen; Krug za: Crayton i De Luca, 1999).
"Typowa" sprawczyni nadużyć seksualnych wobec dziecka to:
Oto one:
  1. Osoba w wieku od 20 do 30 lat. Może pochodzić z dysfunkcjonalnej rodziny, w której doświadczała przemocy jako dziecko, nastolatka lub osoba dorosła.
  2. Może ona doświadczać problemów w wielu obszarach życia. Może mieć przeciętny poziom wykształcenia i cechować się niskim statusem socjoekonomicznym. W pracy pełni stereotypowe role kobiece lub być jest słabo opłacanym pracownikiem. Bardzo często relacje małżeńskie i rówieśnicze są nieobecne w jej życiu, a w sytuacji gdy istnieją, się dysfunkcjonalne i cechuje je przemoc lub dystres.
  3. Kobieta taka może być odizolowana od społecznego wsparcia i cierpi z powodu depresji, myśli samobójczych, uzależnień i niskiej samooceny.
  4. Motywy jej nadużyć seksualnych u sprawczyń są bardzo zróżnicowane, np.  dewiacyjne podniecenie seksualne, postrzeganie wykorzystywania seksualnego jako normalnej formy wyrażania uczucia wobec dziecka, środowiskowe stresory (przemoc rodzinna lub małżeńska); niewłaściwe adresowanie uczuć i niezaspokojonych potrzeb (uczuć gniewu i  osamotnienia, potrzeby uwagi i uczucia).
  5. Sprawczyni seksualnych nadużyć doświadcza silnego poczucia winy i wstydu w związku z zaangażowaniem w wykorzystywanie seksualne.
  6. Najczęściej dokonuje przestępstwa polegającego na molestowaniu dziewczynek, chociaż chłopcy i nastolatki obu płci mogą być także wykorzystywani.
  7. Molestowane może być zarówno jedno dziecko, jak i wiele. Zwykle są one kobiecie.
  8. Sprawczyni działa w pojedynkę lub przy współudziale osób trzecich.
  9. Przemoc seksualna ze strony kobiet-agresorów cechuje się umiarkowanym nasileniem, ale może współistnieć z innymi formami złego traktowania dziecka (zaniedbywanie, przemoc fizyczna) (Crayton i De Luca, 1999 za: Gindrich, 2007).
Mając na uwadze terapię sprawczyń nadużyć seksualnych, należy uwzględnić następujące kwestie:
  1. Traumatyczne doświadczanie przemocy fizycznej, seksualnej i emocjonalnej przez sprawczynie nadużyć seksualnych w okresie dzieciństwa i adolescencji (dojrzewania) lub nawet jeszcze później.
  2. Zaburzenia psychiczne lub problemy w zdrowiu psychicznym, które mogą zakłócać zdolność sprawczyni do właściwych interakcji z niemowlętami, dziećmi lub nastolatkami (depresja lub nadużywanie substancji psychoaktywnych, zaburzenia osobowości).
  3. Problemy interpersonalne lub małżeńskie, które mogą mieć udział w zdarzeniach stanowiących wykorzystywanie seksualne lub mogą przybierać postać bezpośredniego zagrożenia dla sprawczyni i członków jej rodziny (np. przemoc ze strony współmałżonka).
  4. Inne formy złego traktowania dziecka (tj. np. zaniedbywanie), które mogą wymagać terapii.
  5. Specyficzne stresory, które mogą zaburzać zdolność sprawczyni do właściwego radzenia sobie z codziennymi zadaniami życiowymi (tj. bieda, izolacja społeczna, brak wsparcia społecznego).
  6. Dewiacyjna, specyficzna percepcja sprawczyni nadużyć seksualnych wobec dzieci i jej reakcje na różnorodne bodźce oraz jej brak zdolności do przyjmowania i stosowania właściwych schematów radzenia sobie ze swoimi emocjami oraz z wyzwaniami i wymaganiami codziennego życia.
Poziom optymizmu u młodych ludzi wykorzystywanych seksualnie
Badania Swantson i in. (1999) wykazały, że  młodzi ludzie wykorzystywani seksualnie mieli znacząco niższy poziom optymizmu niż ich niewykorzystywani rówieśnicy,  ale nie istniały żadne istotnie statystyczne różnice w nasileniu rozpaczy między młodymi ludźmi wykorzystywanymi i niewykorzystywanymi seksualnie. Młodzi ludzie wykorzystywani seksualnie uzyskali niskie wyniki w zakresie optymistycznych oczekiwań. Zaskakujące było to, że wykorzystywanie seksualne nie było znaczącym predyktorem samouszkodzeń lub samobójstw. Być może wykorzystywanie seksualne jest tylko jednym z wielu  tragicznych zdarzeń w życiu, które mogą wpływać na poziom optymizmu. Istnieje bardzo niewiele badań nad zależnością między wykorzystywaniem seksualnym, poziomem optymizmu i wyuczoną bezradnością. W grupie badanej przez Swantson i in., młodzi ludzie, u których najczęściej występowały wyobrażenia samobójcze i którzy dokonywali prób samobójczych byli bardziej niespokojni, lękliwi lub mieli większą depresję, bez względu na fakt czy byli wykorzystywani seksualnie. Młodzi ludzie, u których dochodziło do samouszkodzeń, też częściej czuli się zrozpaczeni.
LITERATURA
Sinclair, J. (red.) (1994). Collins Cobuild English Language Dictionary. HarperCollins Publishers.
Crayton, A.D., De Luca, R.V. (1999). Female perpetrators of child sexual abuse: a review of the clinical and empirical literature. Aggression and Violent Behavior, 4, 93-106.
Davidoff, L.L. (1987). Introduction to Psychology. McGraw-Hill Book Company.
English, D.J. (1998). The extent and consequences of child maltreatment. Future of Children, 8, 39-53.
Garnefski, N., Arends, E. (1998). Sexual abuse and adolescent maladjustment: differences between male and female victims. Journal of Adolescence, 21, 99-107.
Gindrich, P. (2007). Psychospołeczne komponenty nieprzystosowania. Wybrane zagadnienia. Wyd. UMCS.
Glaser, D., Frosh, S. (1995). Dziecko seksualnie wykorzystywane. PZWL.
Kaplan, S., Pelcovitz, D. (1997). Incest, w: T.A. Widigier, A.J. Frances, H.A. Pincus, R. Ross, M.B. First, W. Davis (red.), DSM-IV Sourcebook, 3. APA, 805-857.  
Knutson, J.F., Schartz, H.A. (1997). Physical abuse and neglect of children, w: T.A. Widigier, A.J. Frances, H.A. Pincus, R. Ross, M.B. First, W. Davis (red.), DSM-IV  Sourcebook, 3, APA, 713-804.
Phillips-Green, M.J. (2002). Sibling incest. The Family Journal, 10, 195-202.
Pospiszyl, I. (1995).
Od tłumacza w: D. Glaser D., S. Frosh, Dziecko seksualnie wykorzystywane. PZWL.
Swantson, H.Y., Nunn, K.P., Oates, R.K., Tebbutt, J.S., O’Toole, B.I. (1999). Hoping and coping in young people who have been sexually abused. European Child & Adolescent Psychiatry, 8, 134-142.
Toth, S.L., Cicchetti, D. (1996). The Impact of relatedness with mother on school functioning in maltreated children. Journal of  School Psychology, 34, 247-266.
Piotr Alfred Gindrich ©
Wróć do spisu treści